![]()
bellow
sex, drugs & rock'n'roll
23.01.2009 :: 12:29 Komentuj (0)
prawo rozwija się razem ze społeczeństwem
09.01.2009 :: 00:01 Komentuj (0)

idea matką wynalazku.
odpowiednio przygotowane warunki, jestem przekonany, potrafią zdziałać cuda.
na wszystko jest sposób, ze względu na to, że wszelki byt i niebyt wrzechświata ma ze ze sobą punkty wspólne, które jako przyszły teoretyk prawa(nie filozof, bo nie zadaję pytań oraz mam wyższe aspiracje - wolałbym ceniony za wiedzę praktyczną być - konformizm? ideałów mam już wiele na plecach obok krzyża)powinienem jakoś nazwać, by dodać autentyczności swojej teorii.
trzeba tylko w racjonalny sposób znaleźć odpowiednią ścieżkę. kto ma moc myśli abstrakcyjnej, analitycznej, a zarazem logicznej podoła zadaniu, wyrządzając sobie przysługę.
moje wytarte były dotąd kartkami kodeksu. w zmierzeniu się z inną siłą, nie pozytywną (ciekawe, dlaczego w świetle prawa tylko?, należy posłużyć się innym podłożem. każdemu (przypadkowi) wedle potrzeb, a mojego, in casu, naszego - in generali, celu.

i've got a feeling, honey
09.12.2008 :: 01:17 Komentuj (0)
pięknym za nadobne
07.12.2008 :: 17:56 Komentuj (4)
brakuje czasem tego, co w życiu najważniejsze.
a przecież bez wody nic nie urośnie. nic nie jest w stanie zakiełkować, zaowocować. zabawne, jest tylko etap ostatni, następujący po pięknej polskiej złotej jesieni - umieranie. a może nawet i nie to. bo czy może umrzeć coś, czego nigdy nie było?

muszę podlewać swoje roślinki. może nawet zacząć z nimi rozmawiać. ciekawe, czy się odpłacą. pięknym za nadobne. nawet jeśli, to może jak teatralny Bukowski ujrzę anioła i odpokutuję swoję. problem w tym, że ktoś będzie musiał mi sporządzić listę win. bo ja tylko Egri Bikavér pamiętam. nie mniej jednak, ostatnio mam ochotę spróbować Szekszárdi Bikavér. ciągnie mnie na południe. Słowacja? niedługo. kto mi pożyczy narty?
alternative
09.10.2008 :: 21:03 Komentuj (0)
dziś filozofii nie będzie.
t.love śpiewał dla asp...
niedziela
05.10.2008 :: 22:35 Komentuj (0)

niedzielny spacer po Warszawie.
blanty w Ogrodzie Krasińskiego


i na UW.

obiad w Indeksie.
film w Kinotece.

Kusturica rośnie na mojego ulubieńca. obiecał mi..., że tak będzie.
już październik...
03.10.2008 :: 00:22 Komentuj (0)

Musi zamknąć jeszcze trzy segregatory faktur, żeby kupić sobie zegarek. Srebrny. Złoty nie, bo za bardzo rzuca się w oczy.
Może wtedy uda mu się spowolnić ten czas.
Kim jest człowiek pytał człowiek człowieka,
02.10.2008 :: 21:28 Komentuj (0)

Czyli ontologiczna rozprawa na temat umiłowania do... życia.
Temat rzeka?
No właśnie.
Możesz zapytać o jego sens, cel, jeśli takowy zakładasz. Możesz się skupić na jego początku – sięgnąć do źródeł. Możesz też zastanowić się, co się stanie, kiedy dobiegnie kresu.
Człowiek, planeta, rzeczywistość jest złożona. Złożona i trudna.
Człowiek pytał człowieka, szukając wsparcia, prosił o pomoc w rozwikłaniu łamigłówki. A być może tylko szukał weny, natchnienia w jego pomysłach.
Społeczność - samowystarczalna, dwulicowa, zależna machina wprawiająca w ruch miliony trybów i trybików. W zależności od ich statusów. Podział konserwatywny – dychotomiczny. Większość napędzana wiarą innych w to, co słuszne ma opory przed rozszerzaniem horyzontów. Łaknąca wewnętrznego spokoju nie chce dopuścić do liberalnego rozwoju. Mniejszość za wszelką cenę brnąca w swych marzeniach wbrew tym pierwszym.
A jednak niewielu nihilistów pragnie stać się bogiem pokonując swoje ciało własnym rozumem.
Popadając w konflikty, narzekając na los, fatum ciążące, bezbłędnie się odnajduje. Zostawia po sobie ślad. Daje i odbiera życie podpadając niebiosom.
Centrum zainteresowania, pomimo nieskończoności wszechświata.
________________________________________________________
fotografia: Piotr Borowicz